...myślałem, że będzie gorzej. Ale nie jest tak źle. Jak na razie wszystko po mojej myśli (mówię o szkole). Są pozytywne strony powtarzania klasy. Przynajmniej mam spokój z tymi debilami i złodziejami. Wychowawczyni bardziej spoko, inni nauczyciele - ci lepsi. Chociaż generalnie chodzi mi o matematyczkę. Żegnaj pani Anielu. Ciesz się, że udało ci się na mnie zemścić. Przynajmniej na ciebie patrzeć nie muszę. Tak więc pozytywnie. A i prakta miesięczna chyba w tym roku też będzie w październiku. I dobrze. W październiku dzieją się rzeczy, w których dobrze jest bezstresowo brać udział, czyli: DW w Skomielnej Czarnej i Chlapa. Problem polega na tym, że jeśli w tym roku obydwie imprezy będą w tym samym czasie, będę musiał z czegoś zrezygnować. Ale póki co, tak nie jest.
Zaczną się próby Arcadii - prawdę mówiąc przez ostatni rok gówno się działo w zespole. Brak weny... i takie tam podobne sprawy. W tym roku bardzo chcę zmienić próby. Trzeba w końcu wziąć się i postawić sobie jakąś poprzeczkę. Myślę, że czas skończyć z przymrużaniem oczu na "małe szczegóły". Gramy ponad rok. Jest wiele zespołów, które miały na swoim koncie jakieś już sukcesy na takim etapie. Trzeba zacząć czepiać się szczegółów, a co ma dziać się na próbie nie będzie spontantem, tylko zaplanowanym z góy działaniem, czyli ustalam co wymaga dopracowania i pracujemy. Nie odbiegamy od tego. Mobilizacja. Dlatego Chlapa się przyda.
To tyle na dziś.