"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Ostatnie wpisy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetka. Pokaż wszystkie posty
z pamiętnika Konrada

   - Czyż nie na tym polega miłość?
   - Najdroższy...
   - Świat dla nas nie istnieje, jakbyśmy byli gdzieś poza nim. A przecież świat to nie tylko Zjawy i smutne blokowiska. Tutaj też jest świat. Ten tylko kończy się pięknie. Umiera z wdziękiem i w melancholii. Mówimy tu o powrocie do serca Ziemi, głębokim oddechu jakim jest parujące bagno po wilgotnym dniu. A tam pękają szare fundamenty. Tam mówi się o rozkładzie i martwej naturze. Tu odchodzący człowiek odnajduje się jako jeszcze bliższy. Bo prawdziwa miłość, prawdziwa przyjaźń użycza gościny w sercu nieobecnym. Tam sny zmieniają się w koszmary, gdy tylko odwrócisz wzrok. Tutaj śnimy na jawie, która wcale nie jest gorsza od snu.
   - Najdroższy... tamta wojna po nas idzie. Za naszą naiwność i brak dorosłości. Idzie jak po swoje.
   - Rozmawiajmy... tego nam żaden wariograf nie zabierze.
   - Rozmawiajmy. Im więcej słów, tym bardziej budujemy...
   - Miłość.
   - Miłość.
   
...

   I po co mam pisać, że znam całe jej ciało tak przyjemnie chłodne. Jej palce błądzące po mojej piersi, włosy wtulone w usta moje i najzwyklejsze piękne oczy odpoczywające pod powiekami. Że jej bezpiecznie w moich objęciach, a mi bezpiecznie w jej zapachu. Po co.
z pamiętnika Konrada

(...)Wiesz... lubię jak mi szkodzisz. Mnie, mojej ekologicznej wolności i zdrowemu egoizmowi. Wolę rozczarowania związane z moją naiwnością, niż świadomość szarości i niemożności wpłynięcia na wszelkie aspekty pragmatyczne życia. Kiedy mam tą zgagę po twoich pocałunkach i ogłuszenie na wszystko inne po szeptach twoich. To takie zdrowe dla mnie. Wszystkie bezsenne noce spowodowane kofeiną myśli o tobie i kaszel palacza od twojego zapachu. To takie cenne, bo jesteś w każdej części mojego najzwyklej niedoskonałego ciała. I co rusz o sobie przypominasz. Kiedyś umrę z twojego powodu.
z pamiętnika Konrada. 

na serwetce musiłem zapisać... przerażająco tobą oszołomiony, że:


Lubię gdy nad ranem budzi mnie zgaga po twoich w ciemności pocałunkach.
Lubię kiedy kicham po zapachu twoich perfum

A kiedy cichnie oddalających się kroków twych dźwięk, lubię jak w uszach mi dzwoni
I gdy patrzę nocą w gwieździste niebo, na przemian z uśmiechem twoim pod moimi powiekami
Niesamowitą lekkość ciała, kiedy rozpłynie się twój dotyk, uwielbiam.
Bo czy przy mnie, obok, na przeciw, za mną, czy kilka kroków dalej, albo jeszcze dalej... gdzieś daleko poza zasięgiem wzroku jesteś to i tak jakbyś ciągle była ze mną.
Bo wiem, że zawsze sercem zewsząd cię wypatrzę.
Konrad P.

I jeszcze wyszperałem w bezładzie słów... coś dla nas. Bo ktoś życzliwy z uśmiechem i przekonującą pewnością oznajmia mi w mych snach, że stracimy to wszystko już niedługo. I budzić się będziemy przygnębieni, czym się da chcąc wyłapać resztki snu, w którym wszystko płynie piękniej.


- Myślisz mi się nieprzerwanie.. skórą..krwią..tętnem.. Kiedy już cię nie było w mieszkaniu..kiedy został mi tylko twój zapach, okno zamknąłem żeby go nie wypuszczać. I włosy pojedyncze odnajdywałem..gdzieniegdzie..na kocu..i na koszuli mojej. A kiedy został mi tylko twój zapach i włosy i twoje ślady najmniejsze, byłem jak pies, który nigdy pojąć nie zdoła że pani wyszła po to żeby wrócić. A kiedy zniknęłaś usiłowałem sobie przypomnieć twoją twarz i z tęsknoty nie mogłem. I bez skutku próbowałem zrozumieć skąd się znamy. Kim jesteśmy. Czy ja..i ty..to już my…?

- Musisz być czujny.. Wiedzieć jakich pytań nie zadawać. Kiedy milczeć..
dotykać..kiedy być..a kiedy zniknąć. Chcę być przy tobie pewna, że będziesz dokładnie wtedy i w takim stopniu żebym cię czuła, a jednocześnie za tobą tęskniła.
Wojciech Kuczok (cytat z filmu "Pręgi")