Byłem dziś na koncercie Starego Dobrego Małżeństwo. Jak zawsze na ich koncercie w pewnym momencie ma się łzy w oczach. Nie wiem generalnie dlaczego, ale dziś uderzyła mnie już dość stara piosenka "Wolność", którą zagrali na bis. Tak jakoś drgnęła w moim sercu struna wspomnień, kilka zadr, które już na zawsze pozostaną znów miałem przed oczami. Ale to nic. "Wolność", za którą tak bardzo tęsknię. Pióra Jana Rybowicza, a jakże.
Wolność
Wolność to jest po prostu
brak krat
żelażnych.
Te kratyniewidzialne,
które są w nas,
są tam na zawsze !
Więzienie
to są stalowe kraty w oknach.
To jest stalowa siatka
rozpięta nad spacernikiem.
To są stalowe drzwi,
które dziurkę od klucza
mają tylko z jednej strony,tamtej.
które są w nas,
są tam na zawsze !
Więzienie
to są stalowe kraty w oknach.
To jest stalowa siatka
rozpięta nad spacernikiem.
To są stalowe drzwi,
które dziurkę od klucza
mają tylko z jednej strony,tamtej.
Więc wolność to jet po prostu
brak kartżelaznych.
To są dwie dziurki od klucza
i dwa klucze,
jeden mój.
brak kartżelaznych.
To są dwie dziurki od klucza
i dwa klucze,
jeden mój.
To jest niebo
nie uwięzione.
nie uwięzione.











