"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Barwnie i bezbarwnie

By | 23:34 2 comments
Dwie strony. Napiszę o każdej z osobna. Najpierw ta barwna:

Tak od dnia do dnia, od próby, do próby, od występu do występu – jutro mija rok naszej skromnej działalności w progach Krainy Łagodności. Można by rzec, że słyszała nas ponad setka różnych osób. Wiem, że to nie wiele, że dużo jest takich zespołów jak nasz, ale przecież każdy kiedyś był takim pionkiem w tłumie. Każdy. Wszyscy swego czasu byli pomiatani przez konferansjerów wszelkiej maści, dyrektorów MDK. Każdy miał stawione ultimatum „albo zrobicie, jak mówię, albo wypier****”. Co prawda my czegoś takiego nie usłyszeliśmy, ale mimo roku istnienia, wciąż jesteśmy w tłumie i długo w nim będziemy. Tylko nie ma się co zrażać. Przyszłość przed nami, plany. Cała nasza pasja. Muzyka i poezja. Ważne, żeby to trafiło do ludzi, żeby w przyszłości nasza muzyka ich jakoś wzbogacała. Jutro powspominamy miniony rok przy piwku, słuchając naszych głównych inspiracji, mam nadzieję, że w gronie zespołowym. Jak ten czas leci…

No, a teraz strona bezbarwna. Nic szczególnego w sumie. Tylko trochę samotności. Tęsknota do Niepoznanej. Tej jednej jedynej, której nie poznałem dotąd. Chyba wyjaśniać nie trzeba, co nie? Dobrze, że poezja i muzyka mi ten dołujący żal chociaż trochę przysłaniają. Nie wiem jednak co będzie, kiedy skończy się majówka, skończy się koncert, wrócę z gór, a w poniedziałek pójdę na praktykę. Znów szkoła, znów stres… ehh Boże, jestem samotny jak gwiazda, prowadzisz mnie przez tę pustynię, na której nie ma nic, a ja idę, szemram, narzekam, że nie widzę Twoich śladów, że raz jesteś, raz Cię nie ma. A Ty, kiedy pytam, gdzie Jesteś, odpowiadasz, że akurat niesiesz mnie na rękach. Wyziera ze mnie człowiecza ślepota nie duchowość. Widzę tylko żal i złość na Ciebie, że ludzie wykorzystują wolną wolę, którą im dałeś na krzywdzenie, zabijanie i czynienie zła globalnego. Sam już tracę siebie w tym biegu w poszukiwaniu jakiegokolwiek Dobra. Gdzieś tam jednak na dnie serca leży zaufanie, że „moc w słabości się doskonali”. Nie wiem co mi chcesz przez to powiedzieć. Wzruszam ramionami „nie ma sygnałów z Wielkiej Ciszy”. Wybaczam Ci te rzeczy, których nie widzę i nie rozumiem. Prowadź mnie dalej. Gdzie chcesz.

Pustynia i ciemna noc, jest łaską.
Nowszy post Starszy post Strona główna

2 KOMENTARZY:

dk pisze...

Tak, Arcadia. Zobaczymy co wyjdzie z tego. Nawet jeżeli pozostaniemy w tym tłumie. Dalej jest ta setka osób która nas posłuchała. Dla nich istniejemy. chociaż by grać dla 5 osób, ale grać. Wywoływać emocje.
A druga część notki... znam te uczucie... uwierz mi.

Anonimowy pisze...

"A Ty, kiedy pytam, gdzie Jesteś, odpowiadasz, że akurat niesiesz mnie na rękach."- pięknie to napisałeś... cos czuję, że te słowa będą mi towarzyszyć... a osobiście zycze Wam powodzenia- i jeśli gralibyście kiedys w wawie- prosze o info- chętnie przyłączę się to tej setki osób, które znają Wasza twórczość