...w moim życiu były chyba jakąś sprytną odpowiedzią Góry na moje narzekanie "życie jest nudne" i "znów idą ciężkie czasy". Dobrze tylko, że to drugie się nie ziściło. W sumie ciężko wszystko zebrać do kupy. W ostatnią sobotę obchodziłem dziewiętnaste urodziny - ostatnie naście w życiu. Zero rodziny, tylko ci, którzy są w domu i chłodny dzień, zakazy wyjazdów w Polskę (miałem początkowo jechać do Lublina), ale wieczór okazał się bardzo dobry. Obaliło się (z kumplem) połóweczkę czystej na dwa litry soku z czarnej pożeczki, czyli skromnie. No, ale cóż. Trzeba mieć umiar i umieć korzystać z alkoholu. Pijaństwo przyjemne, ani zdrowe nie jest i przyjemnie, ani zdrowo się nie kończy. Do tego gitara, poezja i wieczór spędzony ciekawie, jak na artystów przystało. Wiadomo: życzenia tu i ówdzie, co rok słyszy się to samo, ale czy człowiek się zmienia? Czy w ogóle zwraca uwagę na te słowa, które słyszy? Przeważnie brzmią jak konieczność i zwykły banał. Z drugiej strony nie można tak zakładać odgórnie, bo ktoś może naprawdę z głębi serca życzyć dobrze i szczerze. Tak, czy siak - wszystkim dziękuję (za rutynę, banał, szczerość i serdeczność). Dla mnie urodziny, to dzień jak codzień. Wyrosło się z robienia imprez dla 15 gości, szkoda kasy i czasu na zmywanie. Od tego lepszym nie będę, a nie chcę by kupowano mi prezenty - co wiąże się z zapraszaniem na imprezy. Grunt, żeby zrobić sobie rachunek sumienia minionego roku, bo to chyba jedyna wartość, której żadnemu człowiekowi nie brakuje. Jeśli tłumi się głos sumienia, to znaczy, że z prawdziwego człowieczeństwa zostało naprawdę niewiele. Ja wiem, że trochę rzeczy zawaliłem, kilka innych mogłem zrobić lepiej, mogłem częściej słuchać własnego serca, a nie egoizmu. Wiem, że zrobiłem mnóśtwo rzeczy, z których nie jestem zadowolony, a których się wstydzę, ale umiem się do tego przyznać. Trzeba stanąć i przyznać rację, że ku Dobru nie zawsze chciało się iść, bo to mało modne. No i nie zawsze chciało się walczyć. A walczyć trzeba. Cały czas. Pierwsza osoba, z którą muszę walczyć, to ja sam. Bo jak mówi św. Paweł "moja dusza pragnie dobra, ale ciało pragnie zła".
Ikar
- Ikar
- Masz czasem tak, że wydaje Ci się, że nie pasujesz? No to ja mam tak przeważnie. Zatruwacz krwi współczesnych ludzi.
Przeszłość
Skrajności
Arcadia Poema
buda
fotografia
góry
J. Rybowicz
koncert
kreatywnie
Ku Dobru
LOTR
marzenia
muzyka
nokturny nierealne
nokturny świadome
nokturny z autopsji
nokturny zasłyszane
nokturny zawoalowane
obraz
od rzeczy do rzeczy
Ona
piosenka
poezja
pozytywnie
proza życia
refleksyjnie
serwetka
smutno
swoją drogą
świat
usterki
video
wolne
wspomnienia
zespół
życie
Popularne posty
-
Narkotyk głupoty, najpotworniejszy narkotyk głupoty, jakże upokarzająca bezsilność wobec głupoty a z nią - zła. Narkotyk dewocji, przes...
-
Trafiam ostatnio na wyśpiewaną poezję, która wręcz idealnie wpisuje się między wątki życia bohatera wykreowanego na podstawie tłumionych moi...
-
Będę mało mówił. Postanowiłem dziś zamieścić pewien filmik, coś w rodzaju ewangelizacji. Bardzo mnie poruszył. Myślę, że wielu ludziom przyd...
-
Oby tylko nie pomylić nieba, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...
-
Zapachniało powiewem jesieni Z wiatrem zimnym uleciał słów sens Tak być musi Niczego nie mogą już zmienić Brylanty na końcach twych rzęs...
-
I znów będzie rybowiczowsko. Przeszukując ostatnio to moralne, to mniej moralne zasoby serwisu YouTube, postanowiłem wpisać w wyszukiwarce ...
-
Miałem tylko jedną twarz I zacząłem mówić to, co myślałem Moi wrogowie ignorowali mnie Przestałem być dla nich niebezpieczny Przyjaciele...
-
A wraz z nimi niesamowite wspomnienia z lipcowego wyjazdu. Wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy, ale na szczęście może trwać i c...
-
z pamiętnika Konrada Retrospekcje ze Świata Wielkiego. To nie do końca tak, że przed drogą wędrówki, moja droga życia w mieście była ...
-
Dziś zacznę dialogiem wyjętym z filmu Witolda Leszczyńskiego "Siekierezada", ekranizacji powieści Edwarda Stachury o tym samym tyt...
0 KOMENTARZY:
Prześlij komentarz