"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Ostatnie wydarzenia...

By | 16:55 Leave a Comment
...w moim życiu były chyba jakąś sprytną odpowiedzią Góry na moje narzekanie "życie jest nudne" i "znów idą ciężkie czasy". Dobrze tylko, że to drugie się nie ziściło. W sumie ciężko wszystko zebrać do kupy. W ostatnią sobotę obchodziłem dziewiętnaste urodziny - ostatnie naście w życiu. Zero rodziny, tylko ci, którzy są w domu i chłodny dzień, zakazy wyjazdów w Polskę (miałem początkowo jechać do Lublina), ale wieczór okazał się bardzo dobry. Obaliło się (z kumplem) połóweczkę czystej na dwa litry soku z czarnej pożeczki, czyli skromnie. No, ale cóż. Trzeba mieć umiar i umieć korzystać z alkoholu. Pijaństwo przyjemne, ani zdrowe nie jest i przyjemnie, ani zdrowo się nie kończy. Do tego gitara, poezja i wieczór spędzony ciekawie, jak na artystów przystało. Wiadomo: życzenia tu i ówdzie, co rok słyszy się to samo, ale czy człowiek się zmienia? Czy w ogóle zwraca uwagę na te słowa, które słyszy? Przeważnie brzmią jak konieczność i zwykły banał. Z drugiej strony nie można tak zakładać odgórnie, bo ktoś może naprawdę z głębi serca życzyć dobrze i szczerze. Tak, czy siak - wszystkim dziękuję (za rutynę, banał, szczerość i serdeczność). Dla mnie urodziny, to dzień jak codzień. Wyrosło się z robienia imprez dla 15 gości, szkoda kasy i czasu na zmywanie. Od tego lepszym nie będę, a nie chcę by kupowano mi prezenty - co wiąże się z zapraszaniem na imprezy. Grunt, żeby zrobić sobie rachunek sumienia minionego roku, bo to chyba jedyna wartość, której żadnemu człowiekowi nie brakuje. Jeśli tłumi się głos sumienia, to znaczy, że z prawdziwego człowieczeństwa zostało naprawdę niewiele. Ja wiem, że trochę rzeczy zawaliłem, kilka innych mogłem zrobić lepiej, mogłem częściej słuchać własnego serca, a nie egoizmu. Wiem, że zrobiłem mnóśtwo rzeczy, z których nie jestem zadowolony, a których się wstydzę, ale umiem się do tego przyznać. Trzeba stanąć i przyznać rację, że ku Dobru nie zawsze chciało się iść, bo to mało modne. No i nie zawsze chciało się walczyć. A walczyć trzeba. Cały czas. Pierwsza osoba, z którą muszę walczyć, to ja sam. Bo jak mówi św. Paweł "moja dusza pragnie dobra, ale ciało pragnie zła".
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 KOMENTARZY: