"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Nokturn na nowy

By | 01:11 1 comment
Zależy mi na tym, by moje barwne słowa kreśliły w Waszych wyobraźniach człowieka młodego, acz zmęczonego, z dziwnym, rzadko spotykanym rodzajem dystansu do świata. Tego nie tak bardzo odległego również, skąd dobiegają echa wciąż nowych cierpień. Niewiele mnie to, bo niewiele mogę. Ten dystans zrodził się z przeświadczenia - jak łatwo na świecie się zawieść. Dlatego piszę Wam to, co piszę. Wczorajsza notka krótkimi słowami z piosenki Raz Dwa Trzy jest moim podsumowaniem minionego roku. Minionego okresu życia, który po raz kolejny utraciłem bezpowrotnie. Ale myślę, że należą się szczere podziękowania dla czytelników, których od dawna już nie ubywa. Nie chcę ginąć Wam z oczu i wszystkie słowa komentarzy, zamieszczone tam uśmiechy i pytania, których starałem się nie pozostawiać bez odpowiedzi są dla mnie bardzo ważne. Po za tym krocie pozostawionych mi w ciągu roku wiadomości na gadu-gadu, kilka pięknych e-maili. Cieszę się tym bardziej, bo utrwalacie mnie w wierze, że są na tym świecie jeszcze mądrzy ludzie wiedzący, że ludzkiej wrażliwości nie powinno się skąpić nikomu, a krytyka jej, stanowi zło bardzo barbarzyńskie.

Dwadzieścia dwie karty zostały tu zapisane w tym roku. To nawet nie miesiąc w sumie, licząc, że przy zakładaniu bloga w czasach jeszcze edukacyjnych planowałem pisać w nim codziennie. Wahałem się wielokrotnie, czy nie skończyć z nim. Wszystko już miało być powiedziane i nic więcej do dodania. Ale zrozumiałem dzięki kilku osobom, że do powiedzenia należy mieć coś zawsze. Dziękuję. Chciałbym być jeszcze bardziej liryczny, lirykę niezmiennie traktuję jako oazę wśród codziennego betonu i parku brudnych maszyn.

Wiem, że Konrad nie powróci już do Was. Na zawsze zostanie bohaterem wielu niedokończonych opowiesci "bez klasycznej akcji" i choć początkowo miało tak nie być, nic już tego nie zmieni.

Nie oglądajmy się za często wstecz. Liczy się tu i teraz. Na Nowy Rok przede wszystkim tego życzę. I wrażliwości na drugiego człowieka.

Życzcie dobrze.
Nowszy post Starszy post Strona główna

1 KOMENTARZY:

Anonimowy pisze...

Przykro mi, że Konrad nie wróci. Ale wiesz, najważniejsze jest, że Ty wracasz i, że Ty jesteś.