"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Więc, zeby zmudnie nie bylo... mała relacja :)

By | 19:07 2 comments
W poniedzialek, mialem ten swoj koncert bisowy, aczkolwiek jeszcze bardziej kameralny. Komunistyczni redaktorzy Zycia Bytomskiego nie opublikowali informacji o koncercie, chociaz obiecali, ze bardzo chetnie. Ale to sa g*wno warci ludzie. Potrafia tylko wszystko krytykowac i na wszystko narzekac.

Ze strony samego koncertu, jestem zadowolony, bo wypadł lepiej od pierwszego, mimo ze było trzy razy mniej ludzi niz wczesniej. Ja mam komfort duchowy, że zrobiłem co mogłem, aby ocalic w tym smierdzącym Bytomiu poezję Kaczmarskiego od zapomnienia. Koncert uważam za udany, zwłaszcza cieszy mnie fakt, iż genialnie wypadło energiczne i pełne emocji Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego, ktore zagralem na koniec. Mam nadzieję, ze tym, którzy przyszli naprawdę się podobało. Był to pierwszy koncert cyklu ratowania od zapomnienia artystów legendarnych, artystów tragicznych, tudziez takich i takich zarazem. Bo źródło wciąz bije! - taki tytuł nosił koncert. Kolejnym planuję uczcić pamięc Edwarda Stachury. Ale to za jakis czas!


Oto kilka fotek!

















































Nowszy post Starszy post Strona główna

2 KOMENTARZY:

Anonimowy pisze...

Gratuluję, na nic więcej ambitnego mnie nie stać... Wybacz... Wyszłam z wprawy w komentowaniu jakichkolwiek notek...

Twój link u mnie już dodany...

dk pisze...

no widzę chłopie, że się postarałeś :)
O ile dobrze pamiętam, to część tekstów SDM'u została wzięta od Stachury... w sumie to chętnie bym się w ten drugi koncert zaangażował. Pozdrawiam :)