Nie ma to jak smak stresu po długim weekendzie z jednym, poniedziałkowym bonusem ze względu na matury. Normalnie przyszedłem sobie dziś do szkoły i myślałem, że się zesram. Na pierwszej lekcji babka z PKMu wzięła mnie do odpowiedzi i zarobiłem kapę – kolejny pal w mojej palisadzie. Potem nudna historia, całą lekcję ziewałem i od tego podniosłem sobie ciśnienie i głowa mnie rozbolała. Zastępstwo zamiast pierwszej pracowni – niby fizyka, czyli spanie. Potem dostałem kape za niezbyt dobre sprawozdanie z zaliczenia (sprawdzian napisałem na 3+) więc musze je poprawić, francuz i nudny WOK. Gdyby nie ból głowy… wyglądało by to lepiej. Jutro sprawdzian z matmy, czyli wolna lekcja dla mnie, bo wątpię, czy coś napiszę. Tak w ogóle to denerwuje mnie wszystko. Jestem neutralny dla mojej klasy, oni dla mnie. Nie mam w niej wrogów, nie mam w niej kumpli. Po prostu nie umiem znaleźć z nimi wspólnego języka. Wszyscy, którzy byli wporzo, siupnęli rok temu, albo przepisali się do wieczorówki. Samochodówka jest do dupy!!!!!! To był największy błąd, jaki popełniłem. Brak kontaktów z ludźmi z klasy sprawia, że nie mam ochoty chodzić do szkoły, nauczyciele nie umiejętnie prowadzą lekcje, przez co nie ma zbytniej motywacji i poziom jest daremny. Gdybym poszedł do jakiegoś ogólniaka, byłbym już w trakcie matur, poznałbym więcej ludzi takich „pod siebie”, zapewne więcej bym również umiał, bo miałbym zewnętrzne motywacje. Samemu jest się ciężko zmotywować. Wiadomo, że człowiek ma naturę lenia i jest słaby. W innej szkole, gdzie byłaby wspólnota klasowa, pewnie nie miałbym takich problemów, chodziłbym do szkoły z w miarę normalnym nastawieniem, martwiąc się jedynie o to, czy umiem na sprawdzian, a nie o to, że zaś z nikim nie pogadam, bo nie ma o czym, albo, że mnie głowa znów od ziewania rozboli.
Niniejszym ogłaszam: nuda jest w stanie zabić! Na koniec, żeby nie zakończyć notki tak, jak kończy się mój dzień, wrzucam linka do galerii z ostatniego koncertu Arcadia Poema. Nie wszyscy jeszcze je widzieliście, a zdjęcia są świetne! http://merkato.rg.org.pl/koncert/
Ikar
- Ikar
- Masz czasem tak, że wydaje Ci się, że nie pasujesz? No to ja mam tak przeważnie. Zatruwacz krwi współczesnych ludzi.
Przeszłość
Skrajności
Arcadia Poema
buda
fotografia
góry
J. Rybowicz
koncert
kreatywnie
Ku Dobru
LOTR
marzenia
muzyka
nokturny nierealne
nokturny świadome
nokturny z autopsji
nokturny zasłyszane
nokturny zawoalowane
obraz
od rzeczy do rzeczy
Ona
piosenka
poezja
pozytywnie
proza życia
refleksyjnie
serwetka
smutno
swoją drogą
świat
usterki
video
wolne
wspomnienia
zespół
życie
Popularne posty
-
Narkotyk głupoty, najpotworniejszy narkotyk głupoty, jakże upokarzająca bezsilność wobec głupoty a z nią - zła. Narkotyk dewocji, przes...
-
Trafiam ostatnio na wyśpiewaną poezję, która wręcz idealnie wpisuje się między wątki życia bohatera wykreowanego na podstawie tłumionych moi...
-
Będę mało mówił. Postanowiłem dziś zamieścić pewien filmik, coś w rodzaju ewangelizacji. Bardzo mnie poruszył. Myślę, że wielu ludziom przyd...
-
Oby tylko nie pomylić nieba, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...
-
Zapachniało powiewem jesieni Z wiatrem zimnym uleciał słów sens Tak być musi Niczego nie mogą już zmienić Brylanty na końcach twych rzęs...
-
I znów będzie rybowiczowsko. Przeszukując ostatnio to moralne, to mniej moralne zasoby serwisu YouTube, postanowiłem wpisać w wyszukiwarce ...
-
Miałem tylko jedną twarz I zacząłem mówić to, co myślałem Moi wrogowie ignorowali mnie Przestałem być dla nich niebezpieczny Przyjaciele...
-
A wraz z nimi niesamowite wspomnienia z lipcowego wyjazdu. Wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy, ale na szczęście może trwać i c...
-
z pamiętnika Konrada Retrospekcje ze Świata Wielkiego. To nie do końca tak, że przed drogą wędrówki, moja droga życia w mieście była ...
-
Dziś zacznę dialogiem wyjętym z filmu Witolda Leszczyńskiego "Siekierezada", ekranizacji powieści Edwarda Stachury o tym samym tyt...
1 KOMENTARZY:
No nie powiem, zdjęcia pierwsza klasa. A co do szkół... ja nie żałuje że poszedłem do ogólniaka. Nie wyobrażam sobie pisania matury w tym roku (wielkie dzięki dla Wesołego Romka, naszego ministra braku-edukacji!)
Prześlij komentarz