"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Saper i różdżkarz

By | 16:27 Leave a Comment
Czyli profersor, z którym mam do końca roku elementy urządzeń automatyki i podstawy eksploatacji maszyn. Ładnej pani Aldony nie będzie już w szkole do końca roku, a szkoda, bo miała przyjemny głos, ładną figurę i fajnie się ruszała. Naprawdę mimo tego, że lekcje te były na 8 i 9 godzinie lekcyjnej, warto było zostać, żeby na te pobudzające kształty poczekać. Mamy teraz kolesia, który ma 55 lat, w wojsku był saperem, nawet opowiadał jak się uczył bomby rozbrajać, a dziś z kolei mówił, że ma różdżkę i wahadełko, którymi sprawdza, gdzie jest woda. Mówił, że pomaga ludziom dobrze w mieszkaniach meble ustawiać, w ogródkach gdzie kopać dziurę, żeby do wody dotrzeć. Takie tak pierdoły. No i jeszcze jak mu się pokaże mapę miasta to niby potrafi określić, gdzie dana osoba się znajduje, patrząc na tę mapę. Bajer, co nie? Na następne zajęcia za tydzień przyniesiemy mu mapę, znajomy z klasy pójdzie gdzieś w miasto i zobaczymy, czy pan szarlatanek zgadnie, gdzie poszedł. Ależ to wszystko brzmi prawda? Gość generalnie wierzy w leczenie rękoma, przez przekazywanie energii, no i sam podobno potrafi stwierdzić patrząc na osobę, na co ostatnio była chora. Bajer! Czego to człowiek nie wymyśli! Spytacie, czy wierzę w coś takiego? To zależy do jakiego stopnia, bo są pewne granice wiarygodności tych wszystkich żył wodnych i impulsów. Nie chcę się kłócić, więc nie będę tutaj walił żadnych wywodów na temat swojego zdania. Bo jeszcze powiecie, żem jest awanturnik!
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 KOMENTARZY: