...ktoś nie widział jeszcze filmu Love Actually, a lubi ciepłe i wiejące ogromnym pozytywem filmy, gorąco polecam! Niby jest to komedia romantyczna, jednak ja bym tego nie szufladkował. Po prostu pozytywny, mądry film, momentami można się szczerze wzruszyć. Taki w sam raz na deszczową i chłodną sobotę. A propos kiepskiej pogody, to rzeczywiście poszarza nastroje. Chociaż mnie powinno być wszystko jedno. Nigdzie nie wychodzę, nie mam planów na dziś... no może poza obejrzeniem jeszcze jakiegoś filmu. Szukam inspiracji. Chcę powrócić do dawniejszych czasów, kiedy to siedziałem w pokoju i słychać było stukanie w klawisze (nie żadne klachy na gadu, nie komentowanie notek, nie pisanie bloga). Zamykałem się w pokoju, potem w wyobraźni i próbowałem tworzyć coś na znanych kanwach, fanfiction… i te sprawy. Udało mi się część moich starych dzieł odnaleźć. Jednak chciałbym napisać coś własnego, coś co dałoby do myślenia, dobrze by się czytało. Jakieś fajne opowiadanie. Oczywiście coś nie do końca irracjonalne, chociaż chciałbym balansować. Czuję powiewy inspiracji, kiedy oglądam to jakiś „zwyczajny” film, film fantasy, coś o miłości, gdy czytam jakieś książki. Może byłbym w tym dobry. Mógłbym pisać dobre rzeczy, ale za duży mam mętlik w głowie. Mógłbym pisać sercem. Nie koniecznie na papieże. Po prostu pisać sercem w swoim charakterze, pisać sercem w każdym zachowaniu. Mógłbym uwierzyć w siebie bardziej, ale mam za dużo zadr w pamięci. Mógłbym uwierzyć, że byłbym kochany, gdybym sam tego chciał, że mógłbym i ja kochać. Tak. Mógłbym. Oj, mógłbym.
P.S. Poniżej fragment wspomnianego filmu Love Actually. Nie ma tłumaczenia, ale sama scena mówi sama za siebie. Według mnie, najbardziej romantyczna w całym filmie.
P.S2. To nic, że tam są święta! :P
Jeśli...
By Ikar | 17:04
5 comments
5 KOMENTARZY:
bleh. nie lubię ciepłych filmów, komedii romsantycznych itd. kiedyś o tym na blogu pisałem w krótkiej rozprawie o tym "dlaczego nienawidzę komedii romantycznych". Jakbyś poszukał to znalazł byś..
dobra, sam znalazłem...
http://darowiec.blogspot.com/2006/12/takie-rzeczy-to-tylko-w-erze.html
A bo mi sie chce szukać Twoich notek starych? No cóż nie to nie, sągusta i guściki, jak ostatnio wspomniałeś :) jak dla mnie ciepłe filmy są o wiele bardziej wartościowe niż van helsingi i wszystkie inne ciulastwa robione na pokaz
ja tam też wolę komedie romantyczne :) pewnie mi zarzucicie, że lubię, bo jestem dziewczyną okej niech Wam będzie, ale przynajmniej po takich filmach poprawia mi się humor, a nie jakieś filmy pełne przemocy i wulgaryzmów
pozdrawiam,
agata
Wcale nie myśle, że lubisz bo jesteś dziewczyną! Po prostu nie ma sensu w tych filmach pokazywać bólu, cierpienia i trudów miłości, ponieważ to wszystko doświadczamy w codziennym zyciu. Komedie romantyczne są po to,aby poprawić humor!
Pozdrawiam!
no i z tym się z Tobą zgadzam :)
Prześlij komentarz