Ostatnio jestem rozładowany. Wiecie, co jest najbardziej denerwujące dla osoby, która chce pisać? Którą pisanie utrzymywało niegdyś przy życiu? 100 % chęci, zero natchnienia. Więc z tychże właśnie przyczyn postanowiłem, iż zostawię pisanie poezji na jakiś czas. Dłuższy czas. Miał to być definitywny koniec, jednak nie można zabić tego, co serce stale dyktuje. Czasem miewam wrażenie, że wszystko, co napisałem to istna grafomania, z drugiej strony jednak wiem, że sporo rzeczy napisałem dobrze. Dodaje mi sił krytyka i ocena ludzi, którzy mają podobną poetykę przetrwania, rozumieją, czasem aż za dobrze, o co mi chodzi. Jeżeli coś zgrzyta - mówią to. Jeśli coś ich ujmuje - mówią, co. W zasadzie z negatywną krytyką się nie spotkałem. Miało się do czynienia z chamstwem, zawiścią, czasem nawet próbą zemsty słownej przez jak ja to mówię "gówniarzerię"... ale nie warto się tym przejmować. Tak płytcy ludzie (myślę, że ta osoba wie, że o niej mówię, aż mnie kusi żeby podać inicjały i skąd jest...) nie mogą mieć nic do powiedzenia w świecie sztuki - jakakolwiek by nie była. W końcu poezja nie jest dla każdego. Ostatnie wiersze postaram się opublikować, kiedy dojrzeją, tymczasem minął półmetek prac nad recitalem z twórczością Wojtka Belona. Wszystko układa się dobrze... jak na razie.
Ikar
- Ikar
- Masz czasem tak, że wydaje Ci się, że nie pasujesz? No to ja mam tak przeważnie. Zatruwacz krwi współczesnych ludzi.
Przeszłość
Skrajności
Arcadia Poema
buda
fotografia
góry
J. Rybowicz
koncert
kreatywnie
Ku Dobru
LOTR
marzenia
muzyka
nokturny nierealne
nokturny świadome
nokturny z autopsji
nokturny zasłyszane
nokturny zawoalowane
obraz
od rzeczy do rzeczy
Ona
piosenka
poezja
pozytywnie
proza życia
refleksyjnie
serwetka
smutno
swoją drogą
świat
usterki
video
wolne
wspomnienia
zespół
życie
Popularne posty
-
Narkotyk głupoty, najpotworniejszy narkotyk głupoty, jakże upokarzająca bezsilność wobec głupoty a z nią - zła. Narkotyk dewocji, przes...
-
Trafiam ostatnio na wyśpiewaną poezję, która wręcz idealnie wpisuje się między wątki życia bohatera wykreowanego na podstawie tłumionych moi...
-
Będę mało mówił. Postanowiłem dziś zamieścić pewien filmik, coś w rodzaju ewangelizacji. Bardzo mnie poruszył. Myślę, że wielu ludziom przyd...
-
Oby tylko nie pomylić nieba, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...
-
Zapachniało powiewem jesieni Z wiatrem zimnym uleciał słów sens Tak być musi Niczego nie mogą już zmienić Brylanty na końcach twych rzęs...
-
I znów będzie rybowiczowsko. Przeszukując ostatnio to moralne, to mniej moralne zasoby serwisu YouTube, postanowiłem wpisać w wyszukiwarce ...
-
Miałem tylko jedną twarz I zacząłem mówić to, co myślałem Moi wrogowie ignorowali mnie Przestałem być dla nich niebezpieczny Przyjaciele...
-
A wraz z nimi niesamowite wspomnienia z lipcowego wyjazdu. Wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy, ale na szczęście może trwać i c...
-
z pamiętnika Konrada Retrospekcje ze Świata Wielkiego. To nie do końca tak, że przed drogą wędrówki, moja droga życia w mieście była ...
-
Dziś zacznę dialogiem wyjętym z filmu Witolda Leszczyńskiego "Siekierezada", ekranizacji powieści Edwarda Stachury o tym samym tyt...
1 KOMENTARZY:
witam;) znam te 'zastoje'. kiedy wszystko wyrywa, żeby pisać, tworzyć, stwarzać, ale kiedy już siada się z piórem w ręku nad kartką papieru, wszystko z głowy ucieka. irytują mnie strasznie te chwile. mijają, na szczęście, po jakimś czasie. wszystkie. Twój na pewno również przeminie. pióra się nie porzuca tak łatwo. pozrdawiam, czarny kapelusz.
Prześlij komentarz