Czy rzeczywiście jest mi z nią aż tak źle? Muszę aż tak bardzo tęsknić do tej Niepoznanej, która gdzieś wyczekuje mnie, swego Niepoznanego? Czy aż tak spieszno mi do udławienia się miłością? Aż do bólu zależy mi, aby stuknęła mi do głowy pięknie jak wino, ale bez uszczerbku na zdrowiu? Chyba takie niecierpliwe, drżące oczekiwanie spowalnia czas, jak każde inne oczekiwanie na coś, co nadejdzie dobre. Spójrz, panie D. Spartoliłeś kiedyś pierwszą, jak dotąd ostatnią szansę. No... może obydwoje spartoliliście. Racja. Powód? To nie było to. Źle pojąłem miłość. I wtedy zabolało. Kiedy myśl jak tępa drzazga powoli wbijała się w serce: że miłość przychodzi całe życie. Śmierć i podobna tobie Twarz będzie jej apogeum, na którym w słodkim szczęściu poprzestaniesz. Bądź cierpliwy. Samotność także cię kocha. To ona cię najbardziej rozumie, skoro ciągle przy tobie jest. Tyle z tobą wytrzymała. Ty też z nią wytrzymaj. Pocieszę cię: jesteś od niej silniejszy! Samotność to ponoć anioł, który ma taką służbę, że musi znosić czyjąś życzliwość, albo nienawiść. Tyś doskonalszy od anioła. Masz ciało i jesteś widzialny. Z drugiej strony, gdyby ten anioł był jednaki i tak samo trwał dla każdego samotnego, nikt nie byłby samotny. To prawda. Gdyby definicja samotności mieściła się w encyklopedii, uniwersalna i sięgająca wszystkich, nikt nie byłby samotny. Ba! Co tam wszystkich! Wystarczy, że sięgałaby tylko jednej prócz ciebie osoby, a już nie bylibyście samotni. A tak to masz swoją samotność. Swoją własną. Ty swoją rozumiesz po swojemu. Przecież to nie jest takie złe...
Ikar
- Ikar
- Masz czasem tak, że wydaje Ci się, że nie pasujesz? No to ja mam tak przeważnie. Zatruwacz krwi współczesnych ludzi.
Przeszłość
Skrajności
Arcadia Poema
buda
fotografia
góry
J. Rybowicz
koncert
kreatywnie
Ku Dobru
LOTR
marzenia
muzyka
nokturny nierealne
nokturny świadome
nokturny z autopsji
nokturny zasłyszane
nokturny zawoalowane
obraz
od rzeczy do rzeczy
Ona
piosenka
poezja
pozytywnie
proza życia
refleksyjnie
serwetka
smutno
swoją drogą
świat
usterki
video
wolne
wspomnienia
zespół
życie
Popularne posty
-
Narkotyk głupoty, najpotworniejszy narkotyk głupoty, jakże upokarzająca bezsilność wobec głupoty a z nią - zła. Narkotyk dewocji, przes...
-
Trafiam ostatnio na wyśpiewaną poezję, która wręcz idealnie wpisuje się między wątki życia bohatera wykreowanego na podstawie tłumionych moi...
-
Będę mało mówił. Postanowiłem dziś zamieścić pewien filmik, coś w rodzaju ewangelizacji. Bardzo mnie poruszył. Myślę, że wielu ludziom przyd...
-
Oby tylko nie pomylić nieba, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...
-
Zapachniało powiewem jesieni Z wiatrem zimnym uleciał słów sens Tak być musi Niczego nie mogą już zmienić Brylanty na końcach twych rzęs...
-
I znów będzie rybowiczowsko. Przeszukując ostatnio to moralne, to mniej moralne zasoby serwisu YouTube, postanowiłem wpisać w wyszukiwarce ...
-
Miałem tylko jedną twarz I zacząłem mówić to, co myślałem Moi wrogowie ignorowali mnie Przestałem być dla nich niebezpieczny Przyjaciele...
-
A wraz z nimi niesamowite wspomnienia z lipcowego wyjazdu. Wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy, ale na szczęście może trwać i c...
-
z pamiętnika Konrada Retrospekcje ze Świata Wielkiego. To nie do końca tak, że przed drogą wędrówki, moja droga życia w mieście była ...
-
Dziś zacznę dialogiem wyjętym z filmu Witolda Leszczyńskiego "Siekierezada", ekranizacji powieści Edwarda Stachury o tym samym tyt...
2 KOMENTARZY:
Samotność jeśli nie staje się obsesją jest bardzo ważną sferą naszego życia. Nawet jeśli żyjemy w miłości, związku, rodzinie, biada jeśli utracimy naszą samotność. Samotność jest sferą, w której spotykamy siebie samego, w której możemy stanąć w prawdzie, w której możemy nawiązać relację z tym co transcedentne.
Tak... lubię być sam w niektóych momentach. Gdzieś wyjechać żeby pobyć z sobą... jednak nie może być takich chwil za dużo. Jednak dobrze jest mieć "drugą połówkę". Po prostu tak długo jej już nie ma, że nawet nie jest mi już z tym tak źle jak dawniej. Może to przyzwyczajenie, może po prostu jest mi dobrze nie wychodzić z nikim w weekend, tylko grążyć się w myślach... nie jest otakie złe. A jak przyjdzie miłość i zajdzie w głowę to i tak nic na to nie poradzę.
Prześlij komentarz