Kobiecość to najlepszy narkotyk.
Uwielbiam towarszystwi kobiet, ich wrażliwość.
Kuba Wojewódzki
Jako istota rodzaju męskiego, człowieczy samiec, jak każde inne zwierzę mam w swój łańcuch genetyczny wpisane instynkty wszelakie, skłonność ku popędom, przeróżne szablony zachowań w losowych sytuacjach i tego typu biologiczne niuanse. Nie znam się na tym wszystkim i nie dociekam jak to działa, wiem tyle że samcze popędy posiada każdy osobnik rodzaju męskiego, bez względu na gatunek, rodzinę... itd. etc.
Szept radości na widok kobiecej, pogodnej twarzy, pogodnych oczach. Cień empatii na widok twarzy bez radości, oczu przepełnionych smutkiem spoglądających niepewnie pod nogi. Kobiecość ujarzmia mnie za każdym razem, kiedy kobieta mówi do mnie śpiewnym głosem, a jej skłonność do obrazowego podkreślania radości, jak to robi dziecko, w słownych zdrobnieniach, swoistych gestach, przełamuje każdy mój osobisty mur, jaki każdego dnia wznoszę wokół siebie. Uwielbiam kobiecy zapach, delikatny, który nie narzuca się zbytnio, a uchyla jedynie rąbka tajemnicy... jaka ona jest. Te zwiewne sukienki w lato, te zmarnięte policzki w zimie, przysłonięte przed mrozem usta. Dwie, albo trzy kobiety pogrążone w radosnej rozmowie, wieszające psy na mrokach dzisiejszego dnia i opiewające każdą promienną chwilę w ciągu niego. Kobiety w strojach dystyngowanych, wełniane płaszcze w zimę, kozaczki, a w rękach ekoligiczne torby z zakupami. W końcu jej przepiękne symbole w sztuce, jej podkreślone wdzięki w wyszukanych słowach... prozaicznie ich troska dla codziennie najbliższych. I wszystka kobiecość, której nie doświadczam.
I wszystka codzienność, następująca co tydzień lub dwa. I otwarte na kobiecość oczy każdego dnia.. to czyni mnie kimś więcej nad posiadacza zmysłów i instynktów, popędów samca. Męskość, której nie posiada żaden inny gatunek na świecie. Tylko człowiek.
4 KOMENTARZY:
Ikarze,Dawidzie...
Jak gruby jest mur, który Cię otacza, skoro przeniknięcie go powoduje zaledwie ujarzmianie Twoich zmysłów, które oplecione są wokół kobiecości...a nie jej doświadczanie,za czym tęsknisz
i o czym piszesz niemalże wielkimi literami atramentem wrażliwości. Nie zrozum mnie źle,empatią zostało ubrane przeze mnie każde słowo,które mogę przeczytać.Mą ciekawość budzi to jaka wartość buduje mur i na straży czego on stoi...czy chroni pożądanej przez kobiety męskości, czy otwiera Ci na nie oczy...
Raczej to nie jest wartość. Eh, to zbyt skomplikowane.
Zdrowia.
uwielbiam Cię czytać.
Miło mi :)
Prześlij komentarz