"GDYBY TAK POWIAŁO ZDROWO...
TO BYM JESZCZE RAZ POFRUNĄŁ..."

Kraj odwrócony

By | 11:03 2 comments
Teraz to wszystko wokół polityki, ta cała kampania wyborcza to będzie nagonka za nagonką i zapewnianie, że to "tamci oszukali", a my będziemy sprawować rozsądne rządy. Chce Wam się wierzyć? Bo mi jakoś nie. Najchętniej olałbym zbliżające się wybory, ale trzeba niby interesować się ojczyzną, co nie? Wolałbym, żeby znów był jakiś rozbiór. Żeby ktoś się w*urwił z UE i rozpieprzył ten bałagan i wziął się za to porządnie. Albo, żeby jakiś piękny, bogaty kraj wykupił Polskę. Prawie każdy kraj w Europie na to stać. To naprawdę męczące - wybrać kogoś, a ten zrobi to samo, co poprzedni, który niby był gorszy.
Ale po co ja sobie tym umysł zatruwam? ...
Nowszy post Starszy post Strona główna

2 KOMENTARZY:

atrament pisze...

Po części się z tobą zgodzę. Jakbym mogła teraz glosować to nie wiem na kogo, bo nikt się nie nadaje. Jedynie można się zastanowić kto się nadaje mniej i głosować na "mniejsze zło". Niemniej jednak denerwuje mnie to, ze wszyscy narzekają, a połowa obywateli nie ruszy tyłka by oddać głos chociażby,zeby ten którego najbardziej nie chcą miał mniej procent.
Nie chciałabym, żeby były znów rozbiory, albo żeby ktoś Polskę wykupił, ale... może jakby pojawiło się jakieś zewnętrzne zagrożenie to by się ludzie przy władzy trochę otrząsnęli... Ale niestety jakoś słabo w to wierzę...

Henki pisze...

Racja, nadchodzące wybory będą w najlepszym wypadku wyborem "ciut mniejszego zła". Owszem, istnieją również politycy, którzy są w porządku i naprawdę zależy im na kraju, ale to tylko "cienie", nic nie znaczący wsród tych "u góry".
Spuścizna komunizmu, a teraz i wszechobecnej konsumpcji i egoizmu będzie się za nami wlokła, dopóki ktoś nam nie da przysłowiowego klapsa i kubeł zimnej wody.
I mam wielką nadzieję, że to otrzeźwienie przyjdzie bez takich radykalnych wydarzeń jak zabór czy wykupienie... Ale to tylko nadzieja... a może aż nadzieja.