Zalewam nocną kawę, by nie tłumaczyć się bezsennością. Wyraźnie się topię w swej fali zwątpienia. Uderzam z byka w kolejne świetlne okazje, by zaistnieć sam za wszelka cenę na swym piedestale. Na jego szczycie, osobiście. Drżę o każdej godzinie myśli czarnego humoru. Dla losu jest nim moje życie. I najgorsze jest to, że wszystko jest takie, jakie się wydaje. Nic po uproszczonych dogmatach, którymi afiszują się amerykańscy mądrale. Teologowie. Popiół pozostaje po ich złotych środkach jeszcze przed pożarem. A co dopiero w jego trakcie. Czysty, wyprany mózg, monotonia i rutyna wszechobecna zamyka mnie na szukanie czegoś nowego. A nocami ze snu wyrywa mnie uścisk strzygi. To znak, że pora ruszyć przed siebie. Ale, czy osiągnąłem już to ostateczne dno, od którego mam się odbić? Czy to po prostu drugie, trzecie, czwarte, bądź piąte z kolei i nie ostatnie?
Ikar
- Ikar
- Masz czasem tak, że wydaje Ci się, że nie pasujesz? No to ja mam tak przeważnie. Zatruwacz krwi współczesnych ludzi.
Przeszłość
Skrajności
Arcadia Poema
buda
fotografia
góry
J. Rybowicz
koncert
kreatywnie
Ku Dobru
LOTR
marzenia
muzyka
nokturny nierealne
nokturny świadome
nokturny z autopsji
nokturny zasłyszane
nokturny zawoalowane
obraz
od rzeczy do rzeczy
Ona
piosenka
poezja
pozytywnie
proza życia
refleksyjnie
serwetka
smutno
swoją drogą
świat
usterki
video
wolne
wspomnienia
zespół
życie
Popularne posty
-
Narkotyk głupoty, najpotworniejszy narkotyk głupoty, jakże upokarzająca bezsilność wobec głupoty a z nią - zła. Narkotyk dewocji, przes...
-
Trafiam ostatnio na wyśpiewaną poezję, która wręcz idealnie wpisuje się między wątki życia bohatera wykreowanego na podstawie tłumionych moi...
-
Będę mało mówił. Postanowiłem dziś zamieścić pewien filmik, coś w rodzaju ewangelizacji. Bardzo mnie poruszył. Myślę, że wielu ludziom przyd...
-
Oby tylko nie pomylić nieba, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu...
-
Zapachniało powiewem jesieni Z wiatrem zimnym uleciał słów sens Tak być musi Niczego nie mogą już zmienić Brylanty na końcach twych rzęs...
-
I znów będzie rybowiczowsko. Przeszukując ostatnio to moralne, to mniej moralne zasoby serwisu YouTube, postanowiłem wpisać w wyszukiwarce ...
-
Miałem tylko jedną twarz I zacząłem mówić to, co myślałem Moi wrogowie ignorowali mnie Przestałem być dla nich niebezpieczny Przyjaciele...
-
A wraz z nimi niesamowite wspomnienia z lipcowego wyjazdu. Wiadomo, że wszystko co dobre, szybko się kończy, ale na szczęście może trwać i c...
-
z pamiętnika Konrada Retrospekcje ze Świata Wielkiego. To nie do końca tak, że przed drogą wędrówki, moja droga życia w mieście była ...
-
Dziś zacznę dialogiem wyjętym z filmu Witolda Leszczyńskiego "Siekierezada", ekranizacji powieści Edwarda Stachury o tym samym tyt...
5 KOMENTARZY:
Nawet jeśli to pierwsze dno, to zawsze można spróbować się od niego odbić!
A co do bezsenności, to jedna z moich ukochanych poetek (mało znana, a bardzo szkoda!) - Joanna Roszak - napisała wers: "bezsenność jako lekarstwo na senność". Czasem łapię się tego wersu i jest mi lżej! :)
Uśmiechy ślę!
A pierwsze dno się zapadnie
Nie dowiesz się, jak nie spróbujesz...
Uważasz, że nie próbowałem?
Nie wiem... Takie pytania trzeba stawiać sobie. Mnie samej czasem wydaje się, że próbuję, choć wcale tak nie jest...
Prześlij komentarz